Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczonki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczonki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2015

The lazy Sunday in Muntii Lapus

DAY 2
Romania/Maramures


Il. 1 Morning



Il. 2 Washing the dishes after breakfast




The bright sun rises heralding a lazy day (il. 1). A lot of local people from the surrounding villages came to spend weekend in the nature. Part of our team want to spent Sunday actively and part more static. At a time when we're going for a walk to explore the area (il. 3-5), the rest of the company rests in the camp sipping Hungarian and Romanian drinks.

Wstaje leniwy dzień (il. 1). Przyjechało dużo miejscowych z okolicznych wiosek by spędzić niedzielę na łonie natury. W naszej drużynie następuje podział na wypoczywających aktywnie i bardziej statycznie. W czasie, gdy wybieramy się na spacer, aby wyeksplorować okolicę  (il. 3-5), reszta towarzystwa wypoczywa w obozowisku popijając węgierskie i rumuńskie trunki. Z oddali słychać jak dzwonią niespiesznie poganiane przez pasterzy stada owiec. 


Il. 3-5 Walk around




The temperature has exceeded 30 degrees, so we're going to immerse ourselves in the cool water of a lake Firiza (il. 6-7). After returning to camp, we light the fire and prepare the mititei and Pieczonki. Rest of the evening we spent around the campfire (il. 8).

Temperatura przekroczyła 30 stopni, więc jedziemy zanurzyć się w chłodnej wodzie jeziora Firiza (il. 6-7). Po powrocie rozpalamy ognisko i przyrządzamy mici oraz pieczonki i do wieczora spędzamy czas przy ognisku (il. 8).


Il. 6-7 Lake Firiza



Il. 8 Waiting for 'pieczonki'.


sobota, 30 sierpnia 2014

The last but not least day of our expedition

DAY 15, PART 2/2: Serbia
Romania-Bulgaria-Greece-Macedonia-Albania-Montenegro with Aventura Maramures


il 1 - Clown car




Two hours later we set off. After about 70 km, just before the gates on the highway, the car goes out. Successively we jump out of the vehicle like from clown car: driver, passenger and three passengers from the back seats (remember - we have one more passanger in the trunk). Hastily, while still goes on, we push our car on the side of road.

M. goes to find out where we can recharge the accumulator or where is car workshop. Highway employee wanting to help dials to a nearby mechanic.
At this time, as if by a magic wand, comes to us man, who immediately diagnose the cause of failure and... gets a call from a highway employee who talked with M. It turns out to be the same mechanic!

After towing and five hours waiting for regeneration and replacement of brushes in the generator we recive an obscenely high bill. Finally, we set off on our way and after midnight we get to Koszarawa to stop for the night.



That's our whole expedition. We all drift to our homes, unable to wait for the next trip.



il. 2 - In anticipation of the car repair we eat leftover pieczonki because there is no restaurant in the area.



Dwie godziny później wyjeżdżamy w dalszą drogę. Po przejechaniu ok. 70 km, tuż przed bramkami na autostradzie samochód gaśnie. Niczym z pojazdu klauna wyskakują kolejno: kierowca, pasażer, a następnie 3 pasażerów z tylnych siedzeń (bakuje tylko, żeby jeszcze Z. wyskoczyła z bagażnika, ale w pośpiechu nikt nie myśli o tym, aby uwolnić krakena). Pospiesznie, póki jeszcze toczy się siłą rozpędu, spychamy nasz środek transportu na pobocze.

M. idzie dowiedzieć się, gdzie ewentualnie można podładować akumulator lub poszukać warsztatu samochodowego. Pracownik autostrady chcąc pomóc wykręca numer do pobliskiego mechanika.
W tym czasie, jak za sprawą magicznej różdżki, niespodzianie podchodzi do nas mężczyzna, który natychmiast stawia diagnozę przyczyny awarii i... odbiera telefon od pracownika autostrady, ponieważ okazuje się być rzeczonym mechanikiem.

Teraz czeka nas już tylko holowanie, 5 godzin oczekiwania na regenerację i wymianę szczotek w alternatorze oraz nieprzyzwoicie wysoki rachunek. Wreszcie ruszamy w dalszą drogę i zdrowo po północy dojeżdżamy do Koszarawy, aby zatrzymać się na nocleg.

Ot i cała nasza wyprawa. Następnego dnia uczestnicy rozjeżdżają się do domów, nie mogąc doczekać się kolejnej wyprawy.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Farewell to the sea

DAY 13, PART 3/4: Montenegro
Romania-Bulgaria-Greece-Macedonia-Albania-Montenegro with Aventura Maramures


il. 1 Last look at Montenegro sea



The beaches in this part of the country are not particularly attractive. To enter the water you have to go directly from rocks or from concrete platforms with stairs. This can be an obstacle for people who feel insecure in the water, have difficulty with mobility or for families with small children.

Upon reflection we choose a rocky descent to the sea to to cool off a bit in the water before entering in the central part of the country. (il. 2)

il. 2 Two octopus in the water


Plaże w tej części kraju nie są szczególnie atrakcyjne. Do wody schodzi się bezpośrednio ze skał lub z betonowych podestów po schodach. Może to stanowić przeszkodę dla osób, które niepewnie czują się w wodzie, mają trudności z poruszaniem się lub dla rodzin z małymi dziećmi.

My po zastanowieniu wybieramy skaliste zejście do morza, by przed wjechaniem w głąb kraju, jeszcze raz schłodzić się trochę w wodzie. (il. 2)


il. 3 Wanderer above the Sea of Fog. Inspired by Caspar Friedrich.



After a swim we head towards Nikšić, near which we find a small, but very bushy glade in the forest. Although there is little space for tents, then at least no shortage of wood for Pieczonki.

Po kąpieli kierujemy się w stronę Nikšić, powyżej którego znajdujemy małą, za to wybitnie zakrzaczoną polankę w środku lasu. Choć na namioty miejsca mało, to przynajmniej nie brakuje nam drewna na pieczonki.

il. 4 Our basecamp at morning. Bushes everywhere.


środa, 20 sierpnia 2014

Next stop - Rila Monastery

DAY 6: Bulgary
Romania-Bulgaria-Greece-Macedonia-Albania-Montenegro with Aventura Maramures


9:14 Here we go again! The morning began with a breakfast consisting of a Bulgarian sausages which disgusted Zuza and cottage cheese without cream. The temperature is just 12° C, but slowly we get used to cold nights and hot days.
This is not good. T. already ate all of his candy bars and although Z. argues that in Bulgaria bars are distasteful, T. maintains that we will buy them still. It is comforting that W. had reaped so many raspberries that it should be enaugh until the evening.

9:14 Znowu jedziemy. Poranek rozpoczął się od śniadania złożonego z brzydzącej Zuzę bułgarskiej kiełbasy i twarogu bez śmietany. Przy posiłku rozgrzała nas dyskusja na temat bambusów i arabuzów. Jest raptem 12° C, ale pomału już przyzwyczajamy się do chłodnych nocy i poranków oraz upalnych dni.

Nie jest dobrze. T. zjadł już cały przydział swoich batoników i choć Z. twierdzi, że w Bułgarii mają niedobre batoniki, to T. i tak utrzymuje, że będziemy je nadal kupować. Pocieszające chociaż, że W. nazbierał tyle zasikanych przez lisy malin, że powinno nam wystarczyć aż do wieczora.


Il. 1 The best one of Bulgraian candy bars we have bought.



11:57 We stop at the lake on the route in Sofia direction. We have to properly bathe and do some laundry. We have to ballast on the threshold of a car (il. 2 - Of course, as usual, pictures doesn't show the horror of situation), because the road is very steep and sloped toward the lake. The water is beautiful, in milky azure color, but the shore is steep and slimy. We bog in the mud up to the knees. O. and Z. courageously give dive into the water, hoping that in situation of emergency they will be able to use the car winch. But the story has a happy end and after a while M. follow their footsteps. The rest of the team giving up and taking a bath in the pelvis.
The air temperature is 33° C. We're on the way.

11:57 Zatrzymujemy się nad jeziorem na trasie w stronę Sofii. Trzeba się porządnie wykąpać i zrobić jakąś przepierkę. Bardzo duży przechył drogi w stronę jeziora zmusza nas do balastowania na progu samochodu( il. 2 - oczywiście jak zwykle zdjęcia nie oddają grozy sytuacji). Woda ma piękny, błękitnomleczny kolor, ale zejście jest strome i osuwiste. Zapadamy się w mule po kolana. O. i Z. odważnie dają nura do wody mając nadzieję, że w razie czego będą mogły skorzystać z wyciągarki. Wszystko się jednak dobrze kończy i ich ślady podąża M. Reszta drużyny daje za wygraną i zażywa kąpieli w miednicy.
Temperatura powietrza wynosi 33°C. Wyruszamy w dalszą drogę.


Il. 2 Ballasting on the threshold of a car.
Il. 3 The Lake.





17:12 We've just visited the Rila Monastery (il. 4-7). The restoration work is still going on, although we must admit that it is impressive. The Monastery was built in the tenth century at the height of 1100 m above sea level, it is surrounded by 2 m thick and 24 m high walls. The whole complex was built on an area of ​​approximately 8,800 m². In 1983 the monastery was inscribed on the UNESCO List.

17:12 Rylski Monastyr za nami (il. 4-7). Trzeba przyznać, że robi wrażenie, chociaż prace konserwatorskie ciągle trwają. Monastyr został wzniesiony w X w. na wysokości 1100 m n.p.m., okalają go mury grube na 2 m i wysokie na 24 m, a całe założenie zbudowano na powierzchni około 8,800 m². W 1983 monastyr został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.


Il. 4-7 The Rila Monastery







Zuza manifests advanced signs of hunger. Because it scares the pants off us, we start to more and more nervously looking for accommodation. Finally we find the perfect camp place in the Pirini mountains, which offers a beautiful view (Fig. 8). Awaiting for the Pieczonki, we consume large quantities of Bulgarian wine.

Jedziemy dalej. Zuza przejawia zaawansowane oznaki głodu. Ponieważ strach się bać, coraz bardziej nerwowo szukamy noclegu. Obozowisko zakładamy w górach Pirini, skąd rozpościera się piękny widok (il. 8 ). W oczekiwaniu na pieczonki spożywamy duże ilości bułgarskiego wina.

Il. 8 Camp place
Il. 9 Pieczonki





A teraz trochę abstrakcji:
W. udaje się za potrzebą i zaskoczony przez krowo-psa, porzuca swoją nieukrytą minę i rozpoczyna szybki odwrót. Niedługo potem, gdy już wszyscy pokładli się do śpiworów... Z jednego z namiotów wychyla się postać włochatej małpy w pozycji bojowej przywodzącej na myśl bohatera z dragonballa. Słyszymy bliżej nieokreślony odgłos, a chwilę potem chlust. Nie jest to ostatni przedstawiciel Yeti jak przez chwilę sądziliśmy, ale T., któremu wyraźnie nie posłużyły bułgarskie trunki. Zapadła nienaturalna cisza. Dopiero po chwili, otaczająca nas przyroda zaczęła wracać do siebie po traumatycznych przeżyciach i do snu utuliły już nas odgłosy cykad. To była najcieplejsza noc od początku naszej wyprawy. 


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

The Transalpina road and the river laundry

DAY 4: Romania
Romania-Bulgaria-Greece-Macedonia-Albania-Montenegro with Aventura Maramures


M. and O. didn't get enough sleep because of a squirming kitten (fortunately for poop it got out of the tent!). We tried to sell Hesus to the shepherds and gypsies passing next to our camp, but with no effect. We've returned to the village we passed yesterday, but the interest was none. Deprived of other possibilities (we planned to visit a number of countries with more or less favorable border crossing, that's why we couldn't get Hesus with us) We slide kitty under the fence into the property, where we saw a teenage girl earlier. We were hoping that she'll take care of him and won't eat it.

M. i O. nie wyspali się z powodu wiercącego się kociaka (na szczęście na kupkę wyszedł z namiotu!). Próbowaliśmy wciasnąć Hesusa przechodzącym obok naszego obozowiska pasterzom i cyganom, ale bezskutecznie. Zjechaliśmy do miasteczka poniżej, ale tam też nie było najmniejszego zainteresowania. Pozbawieni innych możliwości (ponieważ planowaliśmy jeszcze wielokrotnie mijać bardziej lub mniej przychylne przejścia graniczne podczas tego wyjazdu nie mogliśmy zabrać Hesusa ze sobą) przecisnęliśmy kocurka pod bramą na teren posesji, przy której widzieliśmy wcześniej nastoletnią dziewczynkę z nadzieją, że się nim zaopiekuje i go nie zje.



Il. 1-2 Setting up the camp in the evening we did not expect such a beautiful morning views!




Il. 3 El Hesusito







Il. 4




Il. 5-9 Wracamy na właściwy trakt, by móc podziwiać wiadoki na Transalpinie.







We are going to south in the direction of Bulgaria. Second breakfast we eat at the river bank, where a family do laundry of carpets (il. 10-11). In one of the cities, we pass the gypsy quarter, which, beacuse of its architecture, brings to mind the "China Town" (il. 12) For a camp we try to stop before sunset. In Radavan we turn to Fantanale towards the lake visible on the map, which is really tempting us (il. 13,15). Unfortunately, the reality turns out different from what we imagine. We are greeted by the stench, dozens of dead fish and birds that feed on them (il. 14). Maybe the reason is temperature which deprives the water of oxygen? We don't know, but the view of many anglers surprises us. Time to tactical retreat. In the area we see only a fields and swarms of mosquitoes. Finally, we find a glade, where we can make a camp.
For evening meal we have: Pieczonki (traditional dish from area of Jura Krakowsko-Częstochowska which was bring to Poland by Tatars. We prepare it with variety of vegetables and meats baked in a cast iron kettle over a fire. For some of us it was iron kettle debut.


Cały czas kierujemy się na południe w stronę Bułgarii. Drugie śniadanie zjadamy nad rzeką, gdzie akurat odbywa się rodzinne pranie dywanów (il. 10-11). W jednym z mijanych miast przejeżdżamy przez cygańską dzielnicę, która ze względu na swoją architekturę, przywodzi nam na myśl "china town" (il. 12 ) Na biwak staramy się zajechać jeszcze po widoku. W Radavanie skręcamy na Fantanale w kierunku kuszącego nas z mapy jeziora (il. 13,15). Niestety rzeczywistość jak zwykla okazuje się różna od naszych wyobrażeń. Wita nas smród, dziesiątki martwych ryb i żerujące na nich ptactwo (il 14). Czy przyczyną może być przyducha? Tego nie wiemy, ale widok licznych wędkarzy trochę nas zaskakuje. Zarządzamy odwrót. W okolicy tylko pola i chmary komarów. Wreszcie znajdujemy polankę, na której zakładamy obóz.
Na kolację pieczonki (dla niewtajemniczonych: http://www.izbaskarbow.pl/tradycyjna-zywnosc/24-tradycyjne-qpieczoneq.html). Dla niektórych z nas to kociołkowy debiut.


Il. 10-11 Pranie w rzece




Il. 12 Gipsy China Town






Il. 13-15 Lake